Uwielbiam robić karczoszki, a jajka w szczególności. Do świąt zostało trochę czasu, więc czas zacząć "szpikowanie". Zakupiłam dwie kopy jajek styropianowych i 50 metrów wstążeczek atlasowych, więc teraz wieczory będą zajęte.
Te jajka, które teraz pokazuję zostały wykonane z resztek kokardek, które zostały mi po karczoszkowych bombeczkach. Dlatego też kolory może mało wiosenne, ale radosne... Za oknem słoneczko, to i żyć, i pracować się chce !!!
cudne,tez mam ochotę na takie cudeńka ale kiedy ja się za to wezmę :(
OdpowiedzUsuńJa też lubię je robić.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam